Jak zjednać sobie ludzi?

Jak zjednać sobie ludzi?Nie jesteś usatysfakcjonowany ze swoich relacji interpersonalnych? Ludzie rozczarowują cię swoimi postawami?

A może masz problem z uzyskaniem od nich tego, czego potrzebujesz? Wystarczy jedna prosta zmiana, a cała sytuacja ulegnie przeobrażeniu.

W obecnych czasach spotykamy się z coraz bardziej zwiększającym się zjawiskiem zaabsorbowania własną osobą. Ludzie wymieniają między sobą informacje, w których coraz mniej miejsca na bliższy kontakt. Uzyskują to, co jest im potrzebne, a cała reszta (uprzejmości, wyrażanie sympatii, zgłębienie znajomości) ma dosyć marginalne znaczenie. Innymi słowy, relacje zaczynają stopniowo ograniczać się do ich instrumentalnej funkcji. Dostrzegamy, że wszyscy dookoła w ten sposób się zachowują, a przy dozie samokrytycyzmu, zauważamy też, że i my wpasowujemy się w ten dominujący wzorzec.

Dlatego też, kiedy przypadkowo spotkamy kogoś, kto bezinteresownie zainteresuje się naszą osobą, wydaje nam się to niesamowicie dziwne i niecodzienne. A do tego jednocześnie bardzo przyjemne. Po pierwsze dlatego, że w świecie zaabsorbowania własnym Ja, czujemy się mile połechtani, gdy zyskuje ono jeszcze jednego zainteresowanego, a po drugie dlatego, że z łatwością dostrzegamy kontrast pomiędzy innymi (skupionymi tylko na sobie, a więc egocentrycznymi), a człowiekiem, który dla odmiany skupia się na nas. Automatycznie pałamy sympatią do takiej osoby i z przyjemnością podejmujemy korzystne działania na jej rzecz, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

Po chwili refleksji, która nachodzi po kontakcie z kimś takim i zaobserwowaniu własnych reakcji na tę osobę, możemy (oprócz pozytywnych emocji) zyskać coś jeszcze. Mianowicie posłużyć się taktyką tego człowieka: zastosować ją wobec innych i ugrać na tym coś dla siebie.

Wystarczy tylko okazać im bezinteresowną uwagę. Zapytać o coś, co nie jest związane z powierzchowną wymianą informacji, z góry nastawioną tylko na własne Ja. Po wysłuchaniu odpowiedzi, zgłębić temat i dowiedzieć się o danym człowieku jeszcze więcej, a tym samym doprowadzić go niemalże do ekstazy (z powodu tego, że ktoś równie mocno, jak on, zainteresował się nim samym), a jednocześnie coraz bardziej zyskiwać sobie jego sympatię i idące za nią liczne benefity (m. in. w postaci przysług).

To wszystko można jeszcze dodatkowo podbić zwracaniem się do kogoś po imieniu. W badaniach udowodniono, że stosowanie takiego chwytu w trakcie rozmowy, faktycznie oddziałuje na ludzi, powodując ich większą przychylność.

Jeżeli więc nie jesteś zadowolony z tego, jak dotąd przebiegały twoje kontakty, nie zastanawiaj się i po prostu zastosuj tę metodę. Odwróć na moment uwagę od siebie i przekieruj ją na innych. Nawet jeśli nie robisz tego ze względów emocjonalnych, tylko upatrujesz w tym zysk, nie wahaj się. Pierwsza rozmowa, jaką przeprowadzisz w ten prosty sposób, udowodni ci, że zmiana jest widoczna od zaraz i, co najważniejsze, że z całą pewnością przynosi zamierzony skutek. Najpierw niespodziewanie zaczniesz być postrzegany jako niezwykle sympatyczna osoba, wyróżniająca się na tle innych w pozytywnym świetle. Potem zyskasz przychylność. A chwilę później nadejdą płynące z niej benefity.